wtorek, 24 grudnia 2013

Rozdział 15

(Suzan)
- Pięknie śpiewasz. - Powiedziałam na przerwie do Harry'ego.
- Dzięki...- odpowiedział nieśmiało.
- Odwieziesz mnie po szkole do domu?
- Jasne!
Potem miałam historię. Po niej, na przerwie spotkałam Zayn'a. Ugh...
- O co ci chodzi?- naskoczył na mnie.-wysyłasz na mnie tego skurczybyka?! Myślisz, że on coś mi zrobi? Ha! To się mylisz!
- Zayn!
Wziął mnie pod ramię i odprowadził trochę na bok. Pech, że Harry był w toalecie.
- Nie myśl, że sobie odpuszczę. Wiesz? Zamierzam przelecieć cię jeszcze w tym tygodniu. A dzień się nie skończy a ty poznasz prawdę o swoim kochasiu.-powiedział, szarpnął mną lekko i odszedł. O co mu chodzi? Podbiegł Harry.
- Wszystko okey?
W oczach zebrały mi się łzy.
- Suzie... Halo!
Pomachał mi ręką przed twarzą.
- Ta jasne... Wszystko okey...

***

Jestem z Harry'm w klubie. Nie lubie klubów. Wszyscy tu śmierdzą potem zmieszanym z dezodorantem. Jeszcze od wszystkich czuć alkochol. Co prawda Harry obiecał, że postara się nie upić. Ta jasne. Po zaledwie pół godzinie w klubie, chłopak ledwo chodził. Raczej siedziałam niż tańczyłam a Harry nagle zniknął. Serio, poszedł gdzieś i jeszcze go nie ma. Postanowiłam go poszukać. Przepychając się przez tłum tańczących ludzi odeszłam trochę od hałasu muzyki. Szłam dość długim korytarzem. Co jakiś czas mijałam drzwi. Przechodząc słyszałam różne odgłosy i nic sobie z tego nie robiłam.
Lecz gdy usłyszałam słowo "Harry" obejżałam się za siebie. Jedne ze drzwi były lekko otwarte. Przystawiłam ucho. Co usłyszałam to: Harry, cśśśś, rozpinanie rozporka, śmiechy i jakieś jęki.
Zajżałam. Było ciemno. Pod oknem mogłam ujrzeć ciemne łóżko a na nim wręcz świetnie bawiące się dwie postacie. Jedna miała długie włosy a druga...znajome mi loki.
Oczywiście. Odbiegłam z płaczem. Biegłam przez korytarz, aż wpadłam w czyjeś ramiona. Podniosłam głowę i ujżałam twarz...oczywiście kogo? Tak. Zayn'a. Chciałam uciec lecz wtuliłam się w tors chłopaka mocząc przy tym jego białą koszulkę. Głośno płakałam a Zayn głaskał mnie po głowie.
- Ale ja myślałam...
- Ciii już dobrze
Pocałował mnie w czoło a ja płakałam. Nie mogłam uwieżyć w to co zobaczyłam i usłyszałam.
- Zayn...
- Choć zawiozę cię do domu.
Uniosłam głowę do góry
- Twojego -powiedział lekko się uśmiechając.

Hey przepraszam, że tak długo czekaliście ale niemogłam się zabrać do pisania.
2 komentarze - next
xx Wesołych Świąt xx 

2 komentarze: