niedziela, 15 grudnia 2013

Rozdział 11

(Suzan)
Porwał mnie i jeszcze mam mu robić jedzenie! Niedorzeczne. Postawiłam gofry i kawę na małym stoliczku przed kanapą. Usiadłam na kanapie i zaczęłam jeść.
- Czy kiedyś mnie wypuścisz?-spytałam Zayn'a
- Puszczę cię jak się ze mną prześpisz-odpowiedział. On jest nienormalny. Powiedziałam mu to.
- Moja siostra na pewno się o mnie martwi...
- Ona ma swoje problemy
- Jak to?
- A nieważne...
- Wypuść mnie...
Cisza. Powtórzyłam.
- A nie mogę zrobić czegoś innego?
- Zastanowię się...

***

Wieczór. Leżę na łóżku i myślę jak mogę wykiwać Zayn'a.
Wszedł do sypialni, zgasił światło i położył się obok mnie na łóżku. Ciągle się uśmiechał. Jakby bawiło go to, że cierpię.
Odwóciłam się do niego plecami. Po chwili poczułam jak się do mnie przytula. Był taki ciepły. Niewiadomy uśmiech zakwitł na mojej twarzy gdy chłopak musnął ustami mój policzek. Wplótł swoje nogi w moje. Czułam jego delikatny oddech na swojej szyi. Co dziwne było mi teraz przyjemnie. Nawet bardzo. Usnęłam w ramionach tego chłopaka. Chłopaka, którego czasami się boję. Teraz jednak nie czuję strachu. Czuję tylko jego ciepło i... Bezpieczeństwo?

Przepraszam, że taki krótki ale chciałam tak skończyć. Może teraz 3 komentarze do następnego roździału ( liczę na was)
I dziękuję bardzo za ponad 450 wyświetleń!!!
                         LOVE U ALL
(Tak wyglądał 
Zayn w tym 
rozdziale)
<3

1 komentarz: