poniedziałek, 24 marca 2014

Rozdział 29

A co to?! Rozdział! Tak! Nie wiem czemu go dodaję, bo chciałam trzy komy a były dwa. Ale macie :)


(Suzan)
- To smacznego. - powiedzieliśmy sobie nawzajem gdy byliśmy w pizzeri. Mmm uwielbiam ten zapach pizzy hawajskiej. Delektowałam się ogromniastym kawałkiem posiłku gdy mój telefon zadzwonił. Mruknęłam niezadowolona i wyciądnęłam telefon z kieszeni. Oplułam się jedzeniem mówioc z pełną buzią "Halo". Usłyszałam śmiech Nialla.

(Emma)
- Gdzie jesteś?
- W pizzeri - odpowiedziała a ja usłyszałam charakterystyczny odgłos przełykania jedzenia.
- O której wracasz?
- Mmm niewiem
- Dobra, pa - Rozłączyłam się i położyłam telefon obok. Zjadłam do końca śniadanie, które wyjątkowo zaczęłam jeść na kanapie. Odłożyłam talerz po kanapkach na stoliczek i rozłożyłam się wygodnie. Włączyłam telewizję, okryłam się kocykiem, wzięłam do ręki herbatę i leniuchowałam. Byłoby świetnie gdyby nie dzwonek do drzwi. Zrzuciłam z siebie kocyk, odłożyłam kubek i podeszłam do drzwi.
- Kto tam?
- Emm... Zayn
- Spadaj
Nie chciałam go widzieć a co dopiero z nim rozmawiać.
- Proszę, chcę porozmawiać...
- A ja nie chcę. - usłyszałam jak odchodzi. Nie. Nie po tym przez co przechodziłam będę tak po prostu z nim rozmawiać. Potem nie miałam już ochoty na herbatkę i leniuchowanie.
Wstał Daniel. Zrobiłam mu śniadanie. Nie mam nic do niego. Na

(Suzan)
Śmialiśmy jak idioci idąc po chodniku. Nie. Nie byliśmy pijani. Ja po prostu z nimi zawsze świetnie się bawię.
- Choćmy kupić chipsy
- Niall, przed chwilą jedliśmy pizzę
- Wiem
Zaśmiałam się ale chwilę potem zpoważniałam gdy zauważyłam...


Dzięki, że to czytacie ;)

3 komentarze: